Euro 2012. Hiszpania VS Francja. A ja wiem, kto wygra. :)

22 06 2012

Witam Was ponownie! Weekend już za kilka godzin 🙂 macie dość kursy francuskiego we Francji? Wyluzujcie się troszkę. Już niedługo. Nauka jezyka francuskiego nie musi byc utrapieniem… 🙂 Szanowni fani piłki nożnej (nie fani też)! Juz w tą sobotę 23.06.2012 odbędzie się mecz Francja-Hiszpania. Macie swoich faworytów? Ja juz wiem, kto wygra mecz, ale odpowiedz musicie znaleźć sami – będzie umieszczona w tym wpisie hehe

Hiszpania-Francja,  mecze takich wysoko postawionych dróżyn zawsze elektryzowały. Na Ukrainie a dokładniej w Doniecku Hiszpania podejmie w walce Francję! Starzy „wrogowie” często w ostatnich latach stawali do pojedynków, także na wielkich turniejach. Jednak w niedalekiej przeszłości  w bezpośrednich grach lepsi byli „Trójkolorowi” (wywalczyli sobie zwycięstwa w MŚ 2006 – 3-1 i w ME 2000 – 2-1).  Dziś już te wszystkie historyczne osiągnięci są już nieważne. Ten pojedynek będzie wspaniałym piłkarskim spektaklem. Jedni i drudzy woleliby siebie uniknąć na tak wczesnym etapie rundy play-off, ale drużyna znad Sekwany mało poważnie podeszła do ostatniego grupowego spotkania ze Szwedami (0-2). Francja, można stwierdzić jednoznacznie, przegrała wtedy zasłużenie i teraz musi więc powstrzymać „Czerwoną Furię” – ci natomiast jakby spodziewali się kolei losów w grupie D, co za tym idzie dużo z siebie nie dali i ledwo pokonali Chorwację (1-0).

Na razie z ust czołowych przedstawicieli ekipy „Les Bleus” do mediów nie docierają większe skargi. Ci panowie  – podopieczni Laurenta Blanca – robią raczej, jak to sie mówi „dobrą minę do złej gry”. Przecież samo  starcie z aktualnymi mistrzami Europy, gdy np. Portugalczycy będą jednocześnie walczyć o półfinał z Czechami, jest naprawdę potężnym i ogromnym  wyzwaniem. Laurent Koscielny, środkowy obrońca, przekonuje dziennikarzy: – To będzie stymulujące móc skonfrontować siły z obrońcami tytułu. Nie mamy nic do stracenia. Ha! A co innego mógłby nam przekazać zawodnik, który dotychczas grzał ławę rezerwowych  i przyglądał się, jak inni partaczą swoją szanse. Francuzi sami się rzucili na głęboką wodę.

Również centralny gracz Arsenalu Londyn próbuje sprowokować rywali – Nie powinniśmy się przejmować, raczej przygotować się na dobrą zabawę – wypowiadając te słowa w sposób beztroski, zszokował reporterów.  Jak Wam się wydaje, czy poddenerwowanie Hiszpanów skwituje pozytywnie? Kto wie, mozliwe że Koscielny  będzie musiał wziąć odpowiedzialność za swe słowa, ponieważ po bardzo kiepskim meczu ze Szwecją, drugą żółtą kartkę obejrzał Philippe Mexes – mało tego, oni ten mecz przegrali… Zawodnik Romy musi więc delikatnie przystopować, a zamiast niego być może na boisku pojawi się Kanonier. oto, jak sie wypowiedział – Czuję się dobrze fizycznie. To jest dobry moment, abym pokazał, że zasługuję na miejsce na boisku.

Hiszpanie, ostro  skrytykowani za swój „styl gry na śpiocha” (zaprzeczycie, tak?nie zgadzam się z tym,i co zaprazeczają.nie powiecie chyba, ze to była ta sama drużyna co zawsze…) który sprezentowali podczas swojej ostatniej walki z Chorwatami, pewnie zareagują tak samo jak poprzednim razem, kiedy padały oszczerstwa pod ich  adresem.  Niektórym przecież wystarczył remis z Włochami (nie tymi włochami 🙂 ), by zaczęli rozmowy  o kryzysie w „Czerwonej Furii” oraz o wypaleniu jej gwiazd. W odpowiedzi podopieczni Vicente del Bosque pokazali co potrafią i wokopali biednym Irlandczykom. Rezultat to 4-0.

Ale cały czas mamy zagadkę – jak pan del Bosque „skomponuje” linię ataku? Wykorzystał już dwie opcje. W pierwszej pojawił się Cesek Fabregas na szpicy, w starciu przeciwko Włochom, którzy wymusili na Hiszpanii taktykę ostrożnego prowadzenia piłki i dośc ogromnej ilosci podań w środku pola.  W drugiej opcji natomiast pojawił się Fernando Torres, którego wypuścił do walkij przeciwko Chorwatom oraz Irlandczykom, i który to  miał zjadać przeciwników po szybkich atakach.

Napisałem juz tyle no i zapomniałem Wam udzielic odpowiedzi na pytanie, kto wygra mecz? Ci z Was co są we Francji na i uczęszczają na kursy języka francuskiego zapewne denerwują się przegraną Francji. Nie bójcie sie, nauka jezyka francuskiego nie pojdzie w las! Ci z Was co są w Hiszpanii i uczęszczają na kursy języka hiszpańskiego zapewne boją się przegraną Hiszpanii, co? Więc Was uspokajam i przekazuję informację, kto wygra mecz!oto i ona: wygra ta drużyna, która strzeli więcej bramek 🙂

Miłego weekendu!

Reklamy

Działania

Informacja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: