Francja i francuska kuchnia. Nauka języka francuskiego przy wzmożonej konsumpcji :)

24 05 2012

Większość turystów oraz uczestników kursów języka francuskiego, którzy odwiedzają  kraj nad Sekwaną, kojarzą kuchnię francuską przede wszystkim z żabimi udkami oraz ślimakami. Prawda jest jednak taka, że muszą czuć się rozczarowani, kiedy w menu kolejnej odwiedzanej restauracji nie znajdą ani jednej potrawy potwierdzającej mit francuskiego żabojada 🙂żabie udka.

Zacznijmy jednak od początku. Historia jedzenia żabich udek narodziła się w wieku XII, gdy kościelne władze zauważyły, że mnisi stają się coraz grubsi i więksi w szerz. Władze Kościoła nakazały im wtedy ograniczenie spożywania mięsa.  Ale wiadomo, mnich też człowiek i zjeść musi 🙂 Sprytni braciszkowie dopuścili się wtedy drobnego oszustwa, a mianowicie…zakwalifikowali żaby jako rodzaj ryb 🙂 . Jednoznacznie stwierdzili wtedy, że od nich postu zachowywać nie muszą. Reszta społeczeństwa szybko doszła do wniosku, że skoro mnisi jedzą żaby, to oni także mogą zostać konsumentami tego delikatnego mięska.

Tylko dla koneserów?Wiadomo, nie każdemu podejdzie…

Po dziś dzień Francja, której roczne spożycie żab 🙂 wynosi od 2,5 do 4 tyś ton, jest największym konsumentem tego mięsa (mięsa?przecież mnisi zakwalifikowali je do ryb 🙂 ) na świecie. Co w takim razie sprawia, że w Paryżu a także innych francuskich miastach cięzko jest znaleźć miejsce, w którym można spożyć te pyszności?

żabie udka podano do stołu.Żabie udka powoli nabierają miana towaru luksusowego, dostępnego tylko w ekskluzywnych restauracjach. Na cenę tych pyszności znacząco wpływa to, że większość żabich udek pochodzi z importu – francuskie władze wprowadziły zakaz zbierania tych płazów w celach komercyjnych. Powód:  okazało się, że już co trzeci gatunek tych płazów zagrożony jest wyginięciem.Ot, jak dużo żab jedzą Francuzi! Więc może zamiast konsumować, po wzmozonej nauce języka francuskiego będziecie przeciw tej konsumpcji protestować? 🙂

Nieco lepiej ma sie sytuacja ze ślimakami, które prawdopodobnie były pierwszym okazem zwierząt, jaki człowiek prehistoryczny zaczął gromadzić w stada oraz hodować. Mimo naprawdę długiej i obszernej tradycji jedzenia ślimaków, dopiero pod koniec XIX wieku awansowały one na zaszczytne miejsce w wyrafinowanej kuchni wielkich francuskich restauracji. Od momentu umieszczenia ich w kartach francuskich dań, stały się tak popularne, że zaczęto głowić się, co trzeba wymyśleć, by ułatwić trudną sztukę ich konsumpcji. W ten oto sposób powstał specjalny talerz z wgłębieniami, szczypce do trzymania ślimaczej skorupki oraz – uwaga – dwuzębny widelec do wyciągania delikatnego mięsa.

Polskie slimaczki winniczki na francuskich stołach 🙂

winniczek. polski ślimak na zagranicznych stołach. Nauka języka francuskiego.W ostatnich czasach najbardziej cenioną odmianą ślimaków jest winniczek. Tak, to ten sam, który pełza po naszych ogrodach. Jednak gatunek, przeznaczony do zjedzenia, hodowany jest na specjalnych łączkach i karmiony odpowiednio dobranymi ziołami oraz owsianką na mleku. Zanim trafi na stół poddawany jest około tygodniowej głodówce, mającej na celu usunięcie pozostałości pokarmów, które mogłyby być trujące dla człowieka. Następnie wyciągany jest ze skorupki, trzykrotnie płukany, obgotowywany, schładzany, i ponownie wkładany już do wyczyszczonego pancerza.

Jeżeli jednak okaże się, że zjedzenie ślimaka jest dla kogoś zbyt wielkim wyzwaniem kulinarnym, warto spróbować świeżych owoców morza. A tych we Francji nie brakuje. Dostęp do Oceanu Atlantyckiego, Morza Północnego i Śródziemnomorskiego zapewnia ogromne ilości małży, ostryg, krewetek, kalmarów czy homarów, które właśnie ze względu na ich powszechność uznawane były dawniej za niezwykle pospolite. Później trafiły na stoły arystokracji i szybko stały się towarem ekskluzywnym.ślimaczki po obróbce :) Dziś ponownie można je zjeść w każdej nadmorskiej restauracji. Lekkostrawne i niskokaloryczne są niezwykle cenione nie tylko ze względu na swoje walory smakowe, ale także wartości odżywcze i zdrowotne. Zawierają wiele mikroelementów i witamin. Bogate w cynk – „pierwiastek miłości” – uchodzą za afrodyzjak i sekret miłosnych sukcesów Casanovy.

Reklamy

Działania

Informacja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: